...

autor:  marakuja
5.0/5 | 5


rdza na przydrożnych kamieniach
zbyt wczesny szron na policzkach
żółte chryzantemy
jak mi pasuje ta pora roku
czas umierania
powrotu wspomnień których ciężar wreszcie jest
się w stanie udźwignąć
jego świat
jak kamienie w twarz
możesz być ty może być inna
znam swoją pustkę
znam twoją
i już nawet nie próbuję zrozumieć
wystarczają mi opadające drzewa
i wiedza że w życiu chodzi tylko o dwie sprawy
pokorę i cierpliwość
które nikt nie wierzy że smakują lepiej niż laur

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: