Kac wódkoidalno - paranoidalny

autor:  Sven
5.0/5 | 12


W pierwszym spojrzeniu
przez resztki ramienia
zobaczyłem siebie
pod prześcieradłem
w rozdarciu

Rękaw nie mylił się
zwisając bezwładnie
z rękami do tyłu
niósł mi ratunek
pod pachami

Pozostało uporczywe śledzenie
odbitej twarzy
w symetrycznym murze
w nim opadaja brwi
zachodzą oczy

Razy sam sobie wymierza
na czerwono
przeciwległy policzek
w lusterku wygląda
jak ten drugi

W rozdygotanej trosce
powraca pytanie:
co ślina dzisiaj
na język
przyniesie?



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

a mówiłem, by nie pić przed weselem
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Tomku

Amen!

Moja ocena

słowo się rzekło... wyryło w pamięci.:)
Moja ocena:  

Renato

Jestem tylko pilnym obserwatorem losów człowieka...w każdym stanie...no może bez przesady...chociaż...?

Marku

Powody do moralnego kaca są żadne...ufff.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ojojojojoj! Sie narobilo :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Wczorajszą wesołość rozszarpie moralny kac.
:-)
Moja ocena: