Ta chwila

5.0/5 | 5


Ta chwila

Patrzysz na skrawek nieba
Rozmarzona
Nie mam odwagi tego przerywać
Jestem obok

Wyciągam dłoń i ją zaraz cofam
Niczym chłopczyk pragnący słodkiego cukierka
Nisko płyną postrzępione puchowe chmury
Myślałem, że ty pragniesz dosięgnąć ich

Pytam nawet siebie głupio
Pewnie mając ludzkie szalone odruchy
O czym tak naprawdę myślisz
Mam nadzieje, że o naszej miłości

Jakiś ptak daleko zawisł w powietrzu
Wygląda jak polujący jastrząb
Drgnęłaś
Wreszcie odważam się dotknąć twego ramienia

W twych oczach wyczytuję wiele
Kładziesz palca na mych ustach w geście milczenia
Tak
Nie wolno niszczyć pewnych chwil
Trzeba żyć ich pełnią
Jednak czasem nie mącąc ciszy

Władysław Andrzej Bobrzycki



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: