Czas
Czas
Zdradziecki czas
On to niesienie niepokój i pytania
Potem zwątpienie
Ubiera się w różne suknie
Przychodzi i szepcze wprost do ucha
Uśmiech krzywy pokazując
Wydaje mi się, że ma twarz miłości
Tej, która nagle przerodziła się w nienawiść
Szukającej w lustrzanym odbiciu odpowiedzi
Targanej wirusem zazdrości
Twarzy pięknej a w lustrze obnażającej inne oblicze
Czas pan koronie pożeranej przez rdzę
Rozsiadły na czarnym tronie
Chichoczący z naszego krótkiego bytu
Tylko on zna wszystkie tajemnice
Nie szepnie nam jednak nic
Nie dla naszych uszu to wszystko
Przyjdziesz ze sztyletem schowanym w rękawie
I z aktorskim uśmiechem
Jednak to wszystko już wiem
Władysław Andrzej Bobrzycki
Zdradziecki czas
On to niesienie niepokój i pytania
Potem zwątpienie
Ubiera się w różne suknie
Przychodzi i szepcze wprost do ucha
Uśmiech krzywy pokazując
Wydaje mi się, że ma twarz miłości
Tej, która nagle przerodziła się w nienawiść
Szukającej w lustrzanym odbiciu odpowiedzi
Targanej wirusem zazdrości
Twarzy pięknej a w lustrze obnażającej inne oblicze
Czas pan koronie pożeranej przez rdzę
Rozsiadły na czarnym tronie
Chichoczący z naszego krótkiego bytu
Tylko on zna wszystkie tajemnice
Nie szepnie nam jednak nic
Nie dla naszych uszu to wszystko
Przyjdziesz ze sztyletem schowanym w rękawie
I z aktorskim uśmiechem
Jednak to wszystko już wiem
Władysław Andrzej Bobrzycki

Moja ocena
Moja ocena
Wiersz jest dobry, w niektórych wersach jakby sie gubił, a może to ja sie w nim po prostu gubie, lub nie umiem go poprawnie przeczytac, gubie rytm... to pozostawiam do dalszej dedukcji.Wiec na mnie Czas :-)
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena