puść moją rękę
nie kuś mnie światłem w nieskończoności
tunelem pociech by nie żałować
nieziemskim szczęściem beztroską błogą
puść moją rękę tam mnie nie prowadź
nie wskazuj drogi ja już spoczęłam
kręcąc się w koło tu własnej osi
a między nami ogromna przepaść
nie kuś bym chciała w ciemno przeskoczyć
to co już było nigdy nie wróci
to we mnie żyje w innej postaci
nie kuś spotkaniem z tymi co w sercu
bo w to uwierzą tylko wariaci
szczególny wariat mówi do ciebie
z wiatrem chmurami i ptaków śpiewem
spojrzeniem gestem odruchem serca
jest mi tu lepiej
niż w twoim niebie
iw, 16.08.2013
tunelem pociech by nie żałować
nieziemskim szczęściem beztroską błogą
puść moją rękę tam mnie nie prowadź
nie wskazuj drogi ja już spoczęłam
kręcąc się w koło tu własnej osi
a między nami ogromna przepaść
nie kuś bym chciała w ciemno przeskoczyć
to co już było nigdy nie wróci
to we mnie żyje w innej postaci
nie kuś spotkaniem z tymi co w sercu
bo w to uwierzą tylko wariaci
szczególny wariat mówi do ciebie
z wiatrem chmurami i ptaków śpiewem
spojrzeniem gestem odruchem serca
jest mi tu lepiej
niż w twoim niebie
iw, 16.08.2013

Moja ocena
Andrzej...
dzięki.pozdrawiam :)
Moja ocena
Wiersz doskonały, skąd taka mdła reakcja?Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena