Garść skarg na los

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 7


pech pechy goni i śmieją się w kułak
szydząc z naiwnych poczynań i prąc
w życie z którego podszewkę wyprułam
by mocniej chłonąć ożywczy żar słońc

przestałam pytać dlaczego bo nikt mi
nie chce udzielić wyjaśnień więc cóż
bez odpowiedzi przeplatam cyklicznie
dni które burzą grzmią wciąż
co i rusz

pechem pogania i pechem się ściele
bezpardonowo los wprost w oczy dmie
jednak (pomimo iż kłód rzuca wiele)
wciąż mam szacunek
choć on do mnie - nie

RC July 2013

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@

Marku, mam nadzieję, że nie uraziłam,
świadczy to o mnie źle /M.P.-nie ! /
Pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

@

He, he, a to zadziwiające.
A o wierszu Renaty nie wiem co mam powiedzieć.
Może jutro.
Na razie delektuję się WYSNUJKAMI. Pychota.
Pozdrawiam
p.Mareczek
albo lepiej M.P.

Moja ocena

Moja ocena:  

@

nie ważne czy "real "czy "wysnułki ", ja miałam na myśli
odczucia w całokształcie, przecież to o czym piszemy
w większości to fantazja i tak ma być ...
mamy zadziałać na wyobraźni, i Tobie się to udaje,

tylko nasz p.Mareczek
jak napisał wczoraj to ja do dziś nie wiem o czym "czeski - film" ..... :)))

Moja ocena

Moja ocena:  

@Malwinko

Bardzo Ci dziekuje za mily komentarz.
Ten wiersz to takie tam wysnujki z niczego (czyli z glowy)...
Pozdrowionka :)

@

Renato , wracam ciągle do tego wiersza , jestem w pracy, nie zmienię zdania- tak kobieco, ciepło nawet narzekając , będąc rozgoryczoną, możesz tylko TY
i dziwię się tym męskim uwagą co do smutnych treści
ostatnich Twych wierszy....czujesz wszystko :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: