list

autor:  marakuja
5.0/5 | 5


przyszedł do domu
list
równe 6 tygodni temu

wina listu była ewidentna
- budził grozę

2 tygodnie cierpiał w
skrzynce
na listy
samotnie
jak skazaniec

dnia 15. został uniewinniony
i oswobodzony
po czym ponownie
skazany
na 21. dni ciemności szuflady
rozpuszczającej słowa spod
podejrzanego pióra

oficjalna pieczęć na kopercie
pozwalała na domysły
inkasent
komornik
egzekutor długów
z firmy z którą równe
6 lat temu miało się
do czynienia
i trzeba było
równo i rytmicznie
płacić bez dnia zwłoki
a w wypadku zamyślenia
zbankrutować

wreszcie nastał dzień otwarcia listu i

z otwartej koperty wypadł rabat

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: