piękna brazylijka

5.0/5 | 8


piękna brazylijka
(tekst prozaicznie poetycki)

brązem jej oczu olśniona dusza
Bóg czasem tworzy piękno niezwykłe
choć u nas deszcze a u nich susza
do deszczu z czasem może przywyknie

tak eteryczna i zjawiskowa
usta skrojone niczym ideał
twarz delikatna cera woskowa
aż chce się pędzić ścieżką na przełaj

niby stała lecz unosząc się w powietrzu
z myślą w chmurach gdzieś w błękicie rajskich traw
ta jej postać lekka wśród nieziemskich przeczuć
zamyślona w biegu swoich boskich spraw

brazylijka której więcej nie zobaczę
najzwyklejsza wśród aniołów na tej ziemi
krótka chwila pełna tylu różnych znaczeń
chcę cię dotknąć aby spłonąć wśród płomieni

miałem nadzieję że na mnie spojrzy
że chociaż muśnie dotykiem słońc
że się pozwoli w oczach pogrążyć
niemo prosiłem...bądź ze mną, bądź...

przetarłem dłonią ślady po stopach
by choć tym gestem bliżej mnie była
choć spadł na głowę znów świat na opak
copacabana będzie się śniła

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ładne jak zawsze...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Samba, samba, samba...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: