WIO W SNACH

autor:  Maria Fraszewska
5.0/5 | 6


pętli się i marmurzy
pączek róży

czekam aż mi zbiorą myśli
z pola manewrowego mózgu

wzbiorą wody w wazonie
płodowo i płaszczyznowo

zgrabne palce napnę
w pnie

jawory szumnie zagajają
pasikonią tulipanią
żony klują

w głowach gniazda i modliszki
szkli szczaw traw
na chybił zgliszcza
rosną odpryski

miłowiosna w lilosnach



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Już wiem że mi się podoba. Prawie wiem dlaczego.
Chcąc być w klimacie wiersza powiem że; walczę z rozbiciem dzielnicowym.
Ale wygramy.
Moja ocena: