Kłębisty nerwowiersz

autor:  ParaNormal
5.0/5 | 11


Pan Zenon denerwuje się
na swój pomarszczony tyłek.
Brzydzi go widok starych,
obwisłych piersi Hanki.
Nie to co Kryśka spod piątki.
A to dziwka.

Karolek denerwuje się na pana Zenka
za to, że sterczy w oknie i donosi
o wszystkim jego mamie.
Sika mu codziennie na wycieraczkę.

Kryśka denerwuje się na Karolka
za to, że jest niegrzeczny.
Krzyczy na niego.

Pan Zenek i Hanka denerwują się
na Kryśkę, bo zakłóca ciszę nocną.
Wzywają straż miejską.

Ja też się denerwuję.

Na sąsiada, że pali jakieś śmieci
i zasmrodził mi pranie.
Na siebie za ten głupi wiersz
i na Ciebie za to, że na niego patrzysz.
Zaraz Cię zaawersuję na dożywocie i już.
Potem skończę tę antypoezję,
zwiążę wszystko łańcuchem
wersów i wysadzę w powietrze.
Bo ile razy na niego spojrzę,
ciągle mnie denerwuje.
To przecież takie moje
takie ludzkie
takie normalne.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

takie ludzkie
takie normalne
ParaNormal-ne
Świetnie się czyta.
Moja ocena: