Szept

5.0/5 | 7


pośród szczytów gór jak z pereł
gdzie szybują tylko orły
bramy zamku lśnią z oddali
zapraszają by w nie wstąpić

gdy tam wejdziesz ujrzysz czary
przez komnaty mgła się snuje
w korytarzach szepczą echa
piękno w duszę się wpatruje

każde z drzwi są innej barwy
srebrny opar u stóp płynie
wokół krążą małe gwiazdy
wtedy umrzesz lecz nie zginiesz

ciało tobie niepotrzebne
jest balastem pełnym cierpień
tam uwolnisz się z tej klatki
wszechobecnym będziesz szeptem

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Szczególnie podoba mi się ostatnia zwrotka. :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Hochlik

wydaje mi się, że zostało połknięte y z wyrazu bram, wiersz refleksyjny, delikatnie płynie :)

Moja ocena

Moja ocena: