Dotyku pragnąłem

5.0/5 | 12


Dotyku pragnąłem

Pozwól mi chadzać twoim ogrodem
Pytałaś czy nie tęskniłem
Długo przecież nie widziałem twych oczu
Bliskości ciebie los mi często odmawia
Tak tęskniłem
Wiesz przecież, że wszystkiego w życiu mieć nie można
Jeśli z grona wyciśnie tobie los do pucharu
A pić będziesz i zachwycać się słodyczą
To potem igrać zacznie
Odbierać pragnienia
Wyciskać żal z piersi
Łzy z oczu
Stałaś odwrócona
Patrząca w świat, którego ja nie widzę
Dotyku pragnąłem
Krzyknęłaś wreszcie słowo
Uciekłem
Tak uciekłem by konno błądzić po lesie calutką noc


Władysław Andrzej Bobrzycki



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: