Gasnę.

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 6


Drapię się krew mojej rozpaczy
wpija się kwaśnym fetorem w oczy

mokre jak dwa czarne winogrona,
połyskujące po deszczu na słońcu Toskanii


obrastam zimnym mchem od wewnątrz,
grzyby wyginają mi żebra i gasnę


w blasku ospałej świecy mojego kochania
opatulam się gęstym ciepłym bezpiecznym cieniem



w namiętnym rozwarciu leżę na grzesznym łóżku
i zabijam się wewnętrznie z każdym wdechem


za bij
za nic
za łamanie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

super. dużo bardzo przymiotników, wszystko dookreślone ale akurat tutaj mi się to bardzo podoba. przerażająco naturalistyczny obraz. lubię. bardzo.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

piąteczka

za wdech
za łamanie
za wiersz
Moja ocena: