Michał

autor:  marakuja
5.0/5 | 8


dziś ma 35-cio letnie
zmarszczki na prostym czole od ciężaru myślenia

żona z poematu o dzielnej niewieście
woli mniej bezpieczne samochód
zwłaszcza że są czerwone

gdy byliśmy mali

czuję mój uśmiech gdy miałam 5 lat
stałam na klatce schodowej na 4. piętrze
on patrzył z parteru w górę
ten uśmiech nie wspinał się po schodach
wpłynął jak promień prosto w prawą komorę
i tam już jest zwłaszcza gdy kawa pojedynczo stygnie

mój brat jest wodzem aniołów

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: