Uczucie (znienacka)

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 10


Niepokoju wzbiwszy kurz, przypełzło z wdziękiem.
Zapaliło w oczach gwiazdy i ... udrękę.
Zamieszało mi w trzewiach;
straszno, dziwno, lecz śpiewam
uśmiechniętą miłosną piosenkę.

Zamieniło, (nie pytając), wierzch ze spodem
i pokryło świeżuteńko lepkim miodem.
Dało skrzydła (jak ptaszkom),
utuliło igraszką
i na śniegu zakwitło ogrodem.

Obłapiło. Serce mocno doń przywiera.
Dzień powszedni wokół - u mnie zaś niedziela.
Przetopiło samotność
na nadziei stokrotność
i się śmieje jak głupi do sera.

15.03.2013



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ech być podmiotem i przedmiotem...
Moja ocena: