***

5.0/5 | 8


Za oknem gwiżdże wiatr,
to już prawie wiosna,
a zima nadal zieje mrozem.
Pąki na gałązkach wierzbowych
zamknęły się w sobie.
Ptaki kluczem przyleciały
i marzną nad stawem.
Naszły smutne wspomnienia,
bo i pogoda ponura.
Słońca nie widać.
Ogarnia przedwiosenna chandra.
Roztrząsa i wylicza w myślach chwile tragiczne,
których się nie da odwrócić
i te stracone,
których czas nie odda.
Jedynie można zamknąć etap straconych lat
i otworzyć nowy,
lecz nie ma, komu.
Nadzieja wyszła z domu razem z nią.
Wydaje się, że wieki temu.
Powolutku wymyka się z pamięci data i d..... imię.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: