Carpe diem

5.0/5 | 10


Zachłyśnięte naparem
marcowego przywileju

Debiut ,,codzienności’’
dojrzałej kobiety
mglistej nałożnicy życia
zniewolonej urokiem
męskiego wyznania
i treści płynących
z otaczającej nas
cnót świątyni

Pięknych i mądrych
pospolitych i błahych
niedostrzeganych
w codziennej podróży
zwanej życiem

Kobiety zafascynowanej
skrupulatnością wcielenia
istotą
która z rzadka spełniona

W doświadczeniach
bywamy Ich… udziałem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

nie rozumiem

"marcowego PRZYWILEJU"...jakiego przywileju?
"MGLISTEJ nałożnicy życia"...dlaczego mglistej i dlaczego nałożnicy zycia?
"cnót ŚWIĄTYNI"...co to?
"istotą która z rzadka spełniona"...no to...gleba
sorry

szkoda, że nikt nie miał ochoty takiemu głupkowi jak ja niektórych rzeczy wytłumaczyc...co za aktywność w grupie.

pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: