Koła na wodzie

autor:  Michał Muszalik
4.9/5 | 10


Błękit prześlizguje mi się między palcami,
szuka schronienia, nie rozróżniając
palców czy stawu. Nie martwi się tym.
Rozchyla poły kurtki, chcąc nadać jej tajemniczość,
buja szalikiem, myląc go z chorągwią.

Przystaję na skraju zalewu,
drugi brzeg obserwuje mnie wyczekująco
serpentyną drogi i wżerem sosen w horyzont.

Nasycam się widokiem kół na wodzie,
które rodzą się w krzyku kamienia
ze strachu przed utonięciem.
Dorastają i giną, zmęczone
próbą ogarnięcia tego, co je otacza.

Przywołuję więc następne,
takie krótkie i piękne,
takie szalone w swojej metodzie.

Patrzę i wiem, że jestem jak one.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Po pierwszym przeczytaniu - zaintrygował. Po drugim - spodobał się. Przeczytam jeszcze parę razy. Chce się wracać, więc to oznacza, że wiersz jest dobry. Pozdrawiam :)
Moja ocena:  

Co prawda nie wszyscy go dostrzegą,

ale swój przekaz jest w nim także zawarty, o czym świadczy ostatnie zdanie ;) ale poezję każdy uprawia inaczej.

Moja ocena

Moja ocena:  

Stachna...

może i nie mówi, ale...maluje:) przypatrz się :)
Moja ocena:  

@

wiersz nic nie mowi

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Nadal trwam...

...w zachwycie.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: