Bogi złośliwe
Bogi złośliwe
Okręt rozbił się na skałach
Deski pływają rozrzucone w płytkiej wodzie u stóp plaży
Serce moje bije głośno
Żyję czy umarłem
Otworzę oko popatrzę na świat
Pędziłem na okręt i gnałem załogę, aby bez zwłoki do ciebie się udać
Całować stopy
Usta
Cedzić słowa miłością utkane
Lecz co to
Posejdon łachudra zesłał sztorm okrutny
Teraz nie wiem gdzie mnie rzuciły fale
A tak pragnę ciebie
Co tam
Los drwiący
Sól mi w usta wpakował
Nie słodycz ust twoich
Tak bogi złośliwe
Zazdrosne miłości śmiertelnych
Pogmatwały drogi
Na ołtarze nie położę ofiar
Niech tylko otworze oczy
Odwagi …
Władysław Andrzej Bobrzycki
Okręt rozbił się na skałach
Deski pływają rozrzucone w płytkiej wodzie u stóp plaży
Serce moje bije głośno
Żyję czy umarłem
Otworzę oko popatrzę na świat
Pędziłem na okręt i gnałem załogę, aby bez zwłoki do ciebie się udać
Całować stopy
Usta
Cedzić słowa miłością utkane
Lecz co to
Posejdon łachudra zesłał sztorm okrutny
Teraz nie wiem gdzie mnie rzuciły fale
A tak pragnę ciebie
Co tam
Los drwiący
Sól mi w usta wpakował
Nie słodycz ust twoich
Tak bogi złośliwe
Zazdrosne miłości śmiertelnych
Pogmatwały drogi
Na ołtarze nie położę ofiar
Niech tylko otworze oczy
Odwagi …
Władysław Andrzej Bobrzycki

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocenaMoja ocena
jak
"bez zwłoki" do niej się udać, to...chyba żyję.też myślę, że czasami potrzeba odwagi w miłości.
Moja ocena