Kołyszesz głową

autor:  Maria Fraszewska
5.0/5 | 1


kołyszesz głową nad drzewa
nad ogień który porusza trawy
nad oddech który całujesz
dopóki płoniesz światłem czułym
i zlizujesz powidła z ust moich

wszystko zajmuje cień
zajmują cię niebiosa
i chmury nad powiekami
i obłęd w oczach

ich wnętrzności zapadają
zmierzchem ukrzyżowania
u bram horyzontu

gdybyś tak związał
ich linie jak sznurowadła
gdybyś usiadł na schodach
przed gankiem

spojrzał na rower stojący pod ścianą
promienie obrócił w ruch
w koło słońca

potocz tę kulę dalej
na wschód albo na zachód
dokąd zechcesz



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena: