Bilans strat

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 11


straciłam bezpowrotnie list co był mi cenny
pisany ojca sztywną
już nie wprawną dłonią
gubiłam garście  wspomnień
zapach ich korzenny
a z nimi nadzieje że się gdzieś wyłonią

straciłam wiarę w szczęście - tę traciłam wolno
rozsiała się po drodze jak liście akacji
może mi z kolejnym majem znów przypomną
jak się rozkochanym wzrokiem w serce patrzy

zapodziałam gdzieś kluczyk
do szczerego śmiechu
bez niego tylko smutki
i troski
i żale
rozglądam się na boki - zapomniany piechur
który swego losu bezwzględnym kowalem

zaprzepaściłam szanse
postradałam ścieżki
zmyliłam drogowskazy (czasem całkiem proste)
z lekkiego - życie przeszło na kaliber ciężki
łąką z dziecięcych tęsknot zawładnęły osty

straciłam zawadiackość i młodzieńczą butę
porozmieniałam planów ogromy na drobne
zdeptałam wiązki marzeń zabłoconym butem
zyskałam życie smutne
szare
niewygodne

straciłam stare zdjęcia malowane sepią
retuszowane łzami co kapią tęsknotą
modliłam się o pomoc
lecz tam garnki lepią
jakoś nikt się nie garnie
by pomóc z ochotą

straciłam widok z okna
ten piękny z palmami
hibiskusy umarły
nawet kaktus przywiądł
żyję tylko wspomnień
dawnych odpryskami
zapatrzona w przyszłość
bez koloru siwą

straciłam bardzo wiele
w tej drodze donikąd
rozrzucam parasolki
rękawiczki
wiarę
ciągle kogoś żegnam
rzadziej zaś coś witam
na świat smutno patrzę
strat moich wymiarem


RC Feb 2013



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

świetny
Moja ocena:  

Moja ocena

Prześliczny a jaka atmosfera.......
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

W tm bilansie...

...świadomość gorsza od strat.
Za świadomością pojawia się strach.
Czy to tylko wiersz?
Oby.