* * *

autor:  bezecnik
5.0/5 | 20


W zwierciadle niepotrzebnie szczerym
studiujesz pilnie swe odbicie
siateczkę zmarszczek wokół oczu
wygładzasz opuszkami skrycie

Ukradkiem patrzysz w moją stronę
przez chwilę walczysz z łez przemocą
potem zepsuty chwalisz zegar
który zatrzymał się przed nocą

Słowem jak szalem cię otulę
westchnieniem wiersza dotknę czule
wersami zwiążę czas

jak struny drżenie ciche dreszcze
muśnięciem dłoni wskrzeszę jeszcze
może ostatni raz



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@

Dziękuję

Moja ocena

ładne:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Piękne ;)
…i kto by pomyślał ,że w tym rubasznym facecie jest tyle czułości ?

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Januszek

O.K.azuje się, że to nie sonet, o sonacie nawet nie wspominając

?

czy sonet, - :(
czy tylko na jego bazie - :)))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: