Bachus

5.0/5 | 10


Bachus

Pośród drzew oliwnych i pomarańczy przemykam
Dolewając wina do pucharów
Tobie doleję więcej
Pij niech sok z gron po twych ustach spływa
Chłepcz z siłą pragnienia
Aż na piersi skapną krople rzeką
Schwycę je zręcznie ustami
Niech oczy twoje zapłoną
Pijane wszystkim, co szalone
Zatańcz potem ku mojej radości dziko
Przecież jestem Bachusem
Wolno mi jest ciebie uwieść
Pociągnąć za rękę ku furtce na końcu ogrodu
W łożu spleciemy się w trudzie miłości
Niech nadal wyciskam miłość wspaniałą
Będziesz gronem a ja pucharem spragnionym napitku
Podaj dłoń
I daj się krokami aż do biegu skusić
Niech twoje oczy płoną
Usta krzyczą lub szepczą o pragnieniach
Przecież jestem Bachusem

Władysław Andrzej Bobrzycki



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: