Jak to było

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 11


Dorzucam drew by obrazy nie uciekły
leniwie strącam złe humory na podłogę
nic że za oknem krajobrazy nieco zwiędły
a śnieg przyprószył nieprzejezdną i tak drogę

jest całkiem miło chociaż gniecie i uwiera
ciepło i swojsko lecz tęsknota szarpie z nerwem
księżyc oczęta niewyspane wciąż przeciera
chciałby już sobie przedświąteczną zrobić przerwę

światła migoczą że aż gwiazdy zawstydzone
schowały główki za pierzastość chmur szarawą
ja przywołuję wspomnień drgnięcia przygaszone
co się bujają między marą, snem a jawą

iskry składają się wspomnieniem tamtych westchnień
płomień melodią tak znajomą znów zapałał
już nie dołożę więcej drew bo chyba nie chcę
wciąż rozdrapywać jak to było gdy kochałam


RC 3.01.2013



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Kolejna....

....piękna ballada. Nic tylko śpiewać.