Fürstenfeldbruck

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 3


Słońce topiło się w pozłotę na bawarskich wzgórzach.

Uliczki małego miasteczka grały, jak codzień,
tupotem milionów stóp i stópek.

Trochę za rogatkami ostatnich domów
wychylił się z trawy natarczywy fiolet krokusa.

Alpy, z natury kamienne, milczały.
Powłoka śniegów na szczytach to ich szata na wieki.

I prawie wszystko, co tam się mówiło,
mówiło się w twardym języku Germanów,
z którego Goethe wysączył poezję.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: