***

5.0/5 | 7


Mróz skuwa ziemię,

drgawki wbija w mięśnie;

dla rąk zabrakło pracy;

co z nimi będzie?

I tamci... bez dachu nad głową.

Z twarzami pokrytymi kolorem smutku.

Przemierzają ulice... tętniące świetlistymi gadżetami.

Za witrynami wyleguje się przepych,

zapach przenika drzwiami... drażni nozdrza;

tylko gałązka świerku pachnie przyjaźnie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: