Genesis

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 8


Znudziło mi się słońce,
a jedyne, co mogę,
to podrzucić pomarańczę.

Podrzucam.

Pomarańcza schodzi z nieba.
Pomarańcza wschodzi na niebo.
Pomarańcza zawisa na niebie.

I tak upłynął wieczór i poranek,
dzień pierwszy,
świata szytego na moją miarę.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@

Dzięki serdeczne ;)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Podziałał na wyobraźnię:) Gratulki pomysłu:)
Moja ocena: