Banalna chwała

autor:  Zbigniew Budek
5.0/5 | 13


Teraz i na zawsze
Stawiam pomnik
Wszystko z krwi i kości
Martwe, ale podtrzymane obrazem
W momencie upadku na kolana
Wpada na sól ziemi

I myśl sobie, co chcesz
Co chcesz to sobie myśl

Naiwni na dzień dzisiejszy
Szaleńcy co ubierają w klejnoty
Słowa w wersach jak ziemia obiecana
Mają zostać na zawsze obrazem
Zmęczonej wędrówką błogości
To tyle, co obiecanki cacanki i,
(Albo jak)
Bezdomny psina z czerwonym serduszkiem
Na kagańcu z numerem
I nieopłaconym podatkiem
Podjadek obok wielkich
Europejskich marketów
Poszukuje pana, który
zapewni mu wszystko co było obiecywane
Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Andrzeju

Moje poglądy polityczne na pewno są widoczne w moich tekstach, ale bez bUlu przyznaję się do tego, że kierunkiem mojej dzałalności politycznej jest troska o przyszłość lemingów. Nie jest to jednak podstawowe moje zajęcie.
:-)

Moja ocena

Zbyszek, sądziłem, że gardzisz polityką.
Mój błąd, czy Twoja ewolucja?
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bezdomny psina z czerwonym serduszkiem
Na kagańcu z numerem
I nieopłaconym podatkiem
Podjadek obok wielkich
Europejskich marketów
Poszukuje pana, który
zapewni mu wszystko co było obiecywane
Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych

- masz racje - banalny chwala
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: