Bezpiecznie męczę

5.0/5 | 5


Przyciąga, wciąga i pochłania.
Kiedy zrozumiem tego urok?
Widzę piękno życia i beznadziejność tej chwili.
Płatki kwiatu zamykają mnie w środku zostawiając mi szczelinę.
Jest wystarczająca bym przeszła i zsunęła się po łodydze.
Znam ten kwiat dobrze i jego paskudną lepką wydzielinę.
Jest ona przeszkodą nie jedyną.
Inna kuje mnie w serce, dlatego nie opuszczę tego kwiatu.
W nim się bezpiecznie męczę,
ale oddycham.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: