Kross (R)

autor:  11101
5.0/5 | 10


Taki nowy rower,
to nie jeździ zbyt szybko.
Potrzeba czasu,
żeby wszedł ci w mięśnie.

Pamiętasz, synku, jak dzielnie
kręciłeś do Tyńca?
Jak strąciłeś faceta
w przepaść Pana Cogito?

A jak sprzedałem kufla
w dach volkswagena, co zajechał nam drogę?
Gdy ten gnój do nas wysiadł –
staliśmy niewzruszeni.

Wybijamy z pociągu. Jak błędni rycerze
na rumakach z aluminium
przenikamy przez Puszczę
uwolnić żubry z betonu.

Zdobywamy Szarów,
Kłaj i Cikowice,
i na tym samym bilecie
znużeni wracamy do domu.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

To nie tak...

W Puszczy Niepołomickiej naprawdę trzymają żubry za betonowym ogrodzeniem. Polecam rowerek (oczywiście, gdy będzie już cieplej). ;)

Moja ocena

Moja ocena:  

Bardzo spodobały mi się...

..żubry z betonu.
Natychmiastowe skojarzenie z Martyną Jakubowicz.
Żubry z betonu; rozweselające.