Literaci
Ile to razy
odrywało się oczy od kart książki
i wznosiło wzrok na płonące zachodem niebo,
jakby pragnąc przywołać tych,
co mistrzami
są już tylko słowa.
odrywało się oczy od kart książki
i wznosiło wzrok na płonące zachodem niebo,
jakby pragnąc przywołać tych,
co mistrzami
są już tylko słowa.

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena