Bóg

autor:  Marta Murawska
5.0/5 | 11


Zagrzmiały nieba
Purpurą okryły swą skroń
Słońca brakowało jak chleba
Gdy On wyciągnął swą dłoń
Niewinnym promieniem
Iskrą szybką niczym ton
Rzucił jakoby kamieniem
W Świątyni wybijał dzwon
I oto rusza korowód
Po ciało twe liche jak trzcina
Kiedy on chwyta twą duszę
Ciało w konwulsjach się zgina.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Dusze

Na szczęście dusze nie są aż tak dużo warte...ale tak uważam tylko ja a nie Bóg.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Jak u Hitchcock`a

Zaczyna się trzęsieniem ziemi.
Czy potem będzie coraz gorzej?
Zgrabne

Moja ocena

Moja ocena: