Śródlądowanie

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 10


Niech ta miłość popuści postronki,
abym mogła haust tlenu zaczerpnąć,
zsunąć z oczu różowe koronki
i klosz szklany leciutko odemknąć.

Niech przedłuży mi ździebko smycz, abym
porozglądać się mogła po świecie,
z ciekawości, a nie w celu zdrady,
ja kochania po pachy mam przecież.

Tak bym chciała wychylić móc nosek,
z przyjaciółką się spotkać w kawiarni,
albo nawet do lasu iść boso...
Tak zwyczajnie, beztrosko, bezkarnie.

Już w tych chmurach mi duszno i ciasno
i apetyt na ziemskie mam danie.
Proszę, zanim uczucia mi zgasną,
zróbmy przerwę na śródlądowanie.

RC 31.08.2011



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@Smieszku

Bardzo Ci dziekuje za mile slowa. Nigdy nie wiem, czy dany wiersz przypadnie czytelnikowi do gust, czy nie. Zawsze przesladuje mnie ta niepewnosc... A jak sie podoba, to sie czasem dziwie, ale zawsze bardzo sie ciesze. Pozdrawiam Cie serdecznie :))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

fantastyczny
tytuł intryguje z miejsca
wiersz rozwija się w idealnym tempie, w rosnącym napięciu
przy drugiej strofie wróciłem do tytułu "ale o co cho?"
i genialna puenta wszystko ukazała w całości aż poczułem się w tych chmurach :)

proszę wybaczyć to moje mędrkowanie ale wiersz nie tak zwyczajnie mi się podoba, on stymuluje doznania, jak rozpakowywanie prezentu niespodzianki, dlatego się dzielę bo muszę :)

i jak to dobrze, że ktoś czasem pisze o miłości po ludzku, na chwilę odczepiając anielskie skrzydła wniebowzięcia i "zsuwając z oczu różowe koronki"

Gratuluję

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

fajnie
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: