Łowczyni wytrawna

autor:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 16


Żeś raz przez przypadek
Widział mnie pan nagą,
Nie znaczy, że możesz
Jakiekolwiek prawo
Do abonamentu
Oraz wyłączności
Na duszę i ciało
Moje sobie rościć.
Ja w piersiach mam serce
Dla wrażliwych drani,
A twój wzrok nie sięga
Dalej niż za stanik.
Więc sam pan rozumiesz,
Choć żeś połknął haczyk,
Wejść już nie masz u mnie,
Cokolwiek to znaczy.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Łowczyni zaiste wytrawna. W całej rozciągłości :)
Moja ocena:  

@Emeryk II

i to w zawodowej lidze NBA:)

Moja ocena

jednym słowem-Kosz!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: