Dziady

autor:  bezecnik
5.0/5 | 14


Cyfry i imiona jak ćmy
zleciały
do chybotliwych płomyków

Słowa w kamieniu
to się puszą
to popiół sypią
na bezwargie usta

Między cieniem
a uroczyskiem
przyczajone dusze
czekają na znak
guślarza

Na ławce dwoje
skulonych pod kurtką

Modlą się do życia



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

trochę przypomniało mi Antygonę w Nowym Jorku - może ta ławka?
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

@

W odróżnieniu od Smieszka udzieliłem sam sobie oceny najwyższej... przez pomyłkę
Stanisława - mam nadzieję, że się ujmie, przynajmniej w medycynie sądowej.. zresztą bezrzęse powieki też nie miały kiedyś łatwo.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@


na bezwargie usta ...nie wiem

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: