Lot

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 10


Przecinając czyste przestworza
spoglądamy wzrokiem Guliwera
na rzadką wysypkę domów
przy nacięciach jezdni
w pofałdowanym dywanie kontynentu.

Zamknięci w metalowej łupinie orzecha
zdanej na łaskę wiatrów,
pytamy wciąż zaskoczeni,
kto dał nam skrzydła.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: