Połamany leżak

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 9


Oczy mi wygasły a skóra przywiędła
z ulubionej bluzki kolor wywędrował
spłowiała choinka drży w kącie wyschnięta
szarą farbą los mi życie wymalował

Uwzięło się licho i podstawia nogę
raz po raz upadam choć się staram trzymać
ciułając wskazówki ruszam w dalszą drogę
gotowa się każdej lepszej brzytwy trzymać

Posiniały klomby pokładły się trawy
zegar się zatrzymał (bo i co odmierzać?)
resztki starej pizzy
łyk wczorajszej kawy
przewrócone życie
połamany leżak



RC. 2.10.1012



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Marku

Bardzo Ci dziękuję. Bardzo cenię sobie Twoje uwagi. A wiersz jest odzwierciedleniem mojego nastroju.
Pozdrawiam:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Trzecia zwrotka Renato

jest tak dobra że wydaje się jakby z innego wiersza.
Czysta plastyka. Jak obraz Salvadora Dali.

Moja ocena

Moja ocena: