Pasjans

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 10


As pik, walet karo,
zamyka się powoli okres złocistej poświaty
przy cykadzie świerszczy,
witryny sklepowe pobłyskują wcześniej.

Siódemka kier.
Wzburzone liście zataczają okręgi,
tworząc chwilowe widziadła,
namiastki fatamorgany.
Szepty wiążą się w struny
i napinają oszrononione rankiem płoty.

Czwórka pik.
Zamykają się furtki i klatki schodowe,
małe autonomie rosną wokół.

Król trefl.
I tylko gile przylecą wkrótce,
twierdząc uparcie,
że tu cieplej.

Chowam talię,
a na żółknących powietrzach
czeszą się, jak to na jesień,
granatowe grzywy.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: