osaczony w lustrze

5.0/5 | 14


siedzę w kącie zaszczuty przez samego siebie
wzrok spłoszony panika wytrzeszczonych myśli
wokół cienie milczące jak niemi statyści
znów pomimo dlaczego rozpierzchnięte w gniewie

krzywe kreski młodzieńca połamaną kredką
przeznaczenia co znaczy bez znaczenia motyw
jak scenariusz zdeptany boskiej anegdoty
wracam gdzie mnie nie było bezradny jak dziecko

wracam gdzie mnie nie było bezradny jak dziecko
jak scenariusz zdeptany boskiej anegdoty
przeznaczenia co znaczy bez znaczenia motyw
krzywe kreski młodzieńca połamaną kredką

znów pomimo dlaczego rozpierzchnięte w gniewie
wokół cienie milczące jak niemi statyści
wzrok spłoszony panika wytrzeszczonych myśli
siedzę w kącie zaszczuty przez samego siebie

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

hmmm

wyłaź z tego kąta.. bo miotła przegonie..

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ciekawa forma.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: