Dawna Afrodyta

autor:  TiAmo
5.0/5 | 14


Szpetny dziś jesteś dla mnie
w swojej duszy
rozterkach zakłamanych
ja obrazem ciebie pokoje maluję
a ty okna zamykasz
by farba nie wyschła
Już nie taki
i nie ten gest
Już nie ten wiatr
i nie w tych włosach
Nie moje pokoje
w nie ciebie obrazach rozmazanych brak
i tak cholernie trudno
być chwilą
gdy się było z Milo
Wenus
(...) pieprzona twoja "miłość wieczna"



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

i dalej twierdzę...uparcie...umieją!
Choć uwierz mi,że czasem wolała bym nie umieć...
Malowanie ścian jest tu tylko metaforą a do kremików i maseczek nakładania komukolwiek mi daleko...
mi akurat daleko...

Chciała bym tu dopisać "To tylko wiersz jest",
ale nie mogę

Moja ocena

za to serdeczna, a nie tak dalej jak wczoraj, zarzekałaś się, że kobiety umieją kochać, a tu malowanie na siłę wnętrza, kremikowanie bezwolne buzi zakładanie maseczek nam facetom i wieczny niepokój jak będziemy jutro wygladać, jakby nie było pytań o sens, o wspólna drogę, nie ... ważniejsze jest układanie pod siebie niz dla nas łącznie ...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: