romansick.

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 8


Duszę się zapachem twojego ciała,
chłonę tę słodką truciznę ,
która ciągnie mnie
na sam dół przepaści naszej namiętności.


I truję się tobą tak naiwnie spełniona,
taka wątła ,mała w ciebie wpatrzona.

I nie ma już słów, ni dźwięków ukojenia.
Jest sen ,który ma w sobie nie twoje marzenia.


Egoistycznym ruchem, łapię cię za nogi,
wyrywam ci włosy , przelewam trwogi.

I uśmiercam cię z miłości, w rozkoszy szale.

Bo tak bardzo ci do twarzy, tak ci męsko
z tym martwym ciałem.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

genialny tytuł, z tą kropką idealnie

a wiersz kobiecy, gotycki :)
Moja ocena: