nie na wróble

autor:  iwona stokrocka
5.0/5 | 12


przychodzi znienacka
ma mętne oczy
i kaczy chód
wkład oprocentowany
jak w najlepszym banku

sięga prawie gwiazd
zawiesza na nich mrzonki
bochenkowymi dłońmi

gasnąc spadają na ziemię

nawet wróble uciekają
pies kuli ogon
kot przestaje miauczeć
obolałe powietrze
łaknie jodyny
pragnie przytulenia

ale jak objąć powietrze
kiedy ręce opadają

iw, 21.08.12

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: