MASKA

autor:  Alina Bożyk
5.0/5 | 9


MASKA

Ubrali mi suknie długą czerwoną
Założyli mi maskę na twarz
Złotem pokrytą i wprowadzili
Na schody starego domu

A schody wysokie strome,
A otwór w masce na oczy niewielki,
A usta spragnione nektaru,
A dłonie mokre ze strachu.

Ale pokonując strach schodzę z wyżyn
Ku dolinie parterem zwanej,
A tam czeka ktoś kto mnie wyzwoli
Z uścisku maski co zamyka usta

I założy pierścień złoty na palec
I pocałuje dłoń, a pocałunek
Ożywi serce umarłe zaśpiewa mu Pieśń
o miłości i wypowie modlitwę dziękczynną

i narodzi się na nowo życie i szczęście
a dom przeobrazi z ruiny w nową konstrukcje,
a suknie zmieni barwę na biel i zieleń
co daje spokój duszy i wyciszenie /alboż/



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Schody do nieba
Moja ocena:  

@

a kto mnie niby powiezie ta winda..a poza tym lubie schody ..lubię na nich siedzieć.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

A potem powiozą Ciebie windą do nieba)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: