dlatego
ich wzrok był nagi
nagi i bezwstydny choć niewinny
nie było siły
by oderwać od nich oczu
tak jak nie było siły
która mogłaby im przeszkodzić
jakbym podglądała
całującą się parę
na ławce w parku
ich miłość krzyczała milczeniem
milczenie krzyczało miłością
zrozumiałam
na miłość można patrzeć
ale nie można podsłuchiwać
jej krzyk
ogłusza nawet milczeniem
iw, 8.08.12
nagi i bezwstydny choć niewinny
nie było siły
by oderwać od nich oczu
tak jak nie było siły
która mogłaby im przeszkodzić
jakbym podglądała
całującą się parę
na ławce w parku
ich miłość krzyczała milczeniem
milczenie krzyczało miłością
zrozumiałam
na miłość można patrzeć
ale nie można podsłuchiwać
jej krzyk
ogłusza nawet milczeniem
iw, 8.08.12

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
hm...
tak czy inaczej wiersz jest świetnym opisem jednego obrazu czy raczej zdjęciaczy może widoku :))
Łukasz
każda interpretacja jest prawidłowa...:)mój pierwszy był na wiejskiej, wakacyjnej ławce i myślałam, że cudowne gwiaździste niebo się na nas zawali:) niebo na wsi wygląda inaczej niż w mieście...:)
pozdrawiam:)
PS.
głupio mi dedykować słabe wiersze...
Bartosz
dzięki, pozdrawiam:)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocenaMoja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
oż
:)))czy to się nazywa interpretacja? :)
czy głupota?
Moja ocena
hehe...
ławki mają swój urok...ale to było dwóch urokliwych facetów...jeden z nich mógłby co najwyżej w wózku obok tej ławki...gaworzyć:))pamiętam
mój na ławce nad ranem pierwszy pocałunekcichy a jednak krzyk
kiedy to było...
Moja ocena
Moja ocena
nooo
taki odwrotny, przeczytam za chwilę :)nooo...
nieporadnie...ale mój ołówek się zaczarował i robi co chce...Moja ocena