BEZIEHUNG

5.0/5 | 4


Upolowana na wątpliwym wybiegu.

Oficerski komisarz w spoczynku

chciał mieć stałe relacje,

stały stosunek do sprawy.

Uczył tańczyć w piwnicy.

Nie dał ni pić, ni jeść,

ni wody, ni piwa.

Potem się podzielili na czworo

i to wszystko zdechło.

Ona dalej dzwoni.

...

Czyż nie dobija się koni?



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ tylko

stałe ....stały stosunek......ni.....Nie dał ni pić, ni jeść,

ni wody, ni piwa i ta stalosc tak mocno akcentowana
ni ni ni ..ale dlaczego zdechlo to czytelnik sie nie doczyta
bo to ze sie podzielili na czworo nie wiadomo czym
..trzeba moze zastanowic sie nad cala narracja aby byla czytelna ,plynna i nie psula ..wiersz ma temat wlasciwie przypadl do gustu gdyby autor troche wyjasnil co sie stalo aby zostalo troche na potem dla potomnych

Moja ocena

Moja ocena: