Przebacz proszę
Przebacz proszę
Czekałem z niepokojem w duszy
Wiedziałem, że dasz mi po głowie
Bo maluję twoje usta
Oczy
Ciało
Duszę
Wystawiam potem bezbronną na ludzkie spojrzenia
Dłoń mi drżała, gdy czyniłem to grzesznie
Wybacz proszę
Piękno tyko pragnąłem ukazać
Nie każdy je zauważy
Lecz ten, który postrzega
Stanie rażony gromem
Duszę
Tak
Ją ujrzy
Siądzie znużony dniem powszednim
I choć na czas ten krótki dozna raju bram otwartych
Przebacz
Padnę na kolana i nie śmiem na ciebie spojrzeć
Nie pragnę ujrzeć gniewu
Wiem, że jednak przebaczysz
Wiem…
W.A.B
Czekałem z niepokojem w duszy
Wiedziałem, że dasz mi po głowie
Bo maluję twoje usta
Oczy
Ciało
Duszę
Wystawiam potem bezbronną na ludzkie spojrzenia
Dłoń mi drżała, gdy czyniłem to grzesznie
Wybacz proszę
Piękno tyko pragnąłem ukazać
Nie każdy je zauważy
Lecz ten, który postrzega
Stanie rażony gromem
Duszę
Tak
Ją ujrzy
Siądzie znużony dniem powszednim
I choć na czas ten krótki dozna raju bram otwartych
Przebacz
Padnę na kolana i nie śmiem na ciebie spojrzeć
Nie pragnę ujrzeć gniewu
Wiem, że jednak przebaczysz
Wiem…
W.A.B

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena