W głowie mi siedzi.
Gdybym zamknęła cie w słoiku
i nie zostawiła ci dziurek.
(Przepraszam, odkręcisz mi ten kurek?)
I gdybym tak postawiła cię w upale,
na oknie , obok kota....
(Kochanie? Zasłoń zasłony, naszła mnie ochota).
Miotałbyś się jak mucha w potrzasku,
miałbyś majaki , bolałaby cie głowa...
(Oh nie! Podaj mi telefon, to znowu ta krowa , szefowa,
powiedz ,że mnie nie ma).
I umierałbyś tak nic nie świadomy....
(Tak, oczywiście, pozdrowienia od żony).
i nie zostawiła ci dziurek.
(Przepraszam, odkręcisz mi ten kurek?)
I gdybym tak postawiła cię w upale,
na oknie , obok kota....
(Kochanie? Zasłoń zasłony, naszła mnie ochota).
Miotałbyś się jak mucha w potrzasku,
miałbyś majaki , bolałaby cie głowa...
(Oh nie! Podaj mi telefon, to znowu ta krowa , szefowa,
powiedz ,że mnie nie ma).
I umierałbyś tak nic nie świadomy....
(Tak, oczywiście, pozdrowienia od żony).

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
fajny pomysł i ładnie wykonany :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Ojojojojoj! Zapachniało niezłą torturą! Cóż on Ci nieszczęsny uczynił?