Pukanie do drzwi
Pukanie do drzwi
Pukanie do drzwi
Zapach lasu i dziecięcych lat
Miasto już nie to samo
Wszyscy zniknęli
Wystarczyła jedna noc
Kolby karabinów i krzyk
Wracasz w te same miejsca
Jak inne są jednak teraz
Drewniana chata na skraju lasu
Człowiek spotkany losu darem
Miłość zakwitnie niczym kwiat
Wspomnienia złe pierzchną
Zaświeci nowe słońce
Kubek zimnej wody
Podany dłonią piękną
Pozwól
Niech ten kwiat zakwitnie
Otwórz serce
Popłyń łodzią po miłości rzece
Zapukaj do drzwi
On tam jest
Czeka tak samotny jak ty
W.A.B
Pukanie do drzwi
Zapach lasu i dziecięcych lat
Miasto już nie to samo
Wszyscy zniknęli
Wystarczyła jedna noc
Kolby karabinów i krzyk
Wracasz w te same miejsca
Jak inne są jednak teraz
Drewniana chata na skraju lasu
Człowiek spotkany losu darem
Miłość zakwitnie niczym kwiat
Wspomnienia złe pierzchną
Zaświeci nowe słońce
Kubek zimnej wody
Podany dłonią piękną
Pozwól
Niech ten kwiat zakwitnie
Otwórz serce
Popłyń łodzią po miłości rzece
Zapukaj do drzwi
On tam jest
Czeka tak samotny jak ty
W.A.B

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
nikt nie jest samotny, ale samotnym bywa ...lub chce ...
za resztę piona