Zbuntowane ego

autor:  Urszula Bremer
5.0/5 | 13


Zbuntowane ego







Zachwaszczone myśli
jak nieświeża potrawa
odbijają się kwasem.
Nagromadzony żal
utyka w gardle zatruwając
dopływ świeżości.

Podzielona na dwie części
staczam ciężkie boje.
Najeżone, zbuntowane ego
- siarczyście okłada
klęczącą pokorę.

Niewypowiedziane modlitwy
uleciały z wiatrem.
Rozsypane słowa spłukał
padający deszcz..

Zbieram starannie
wspomnienia, układając
do snu w zalakowanych
kopertach.

Każdego dnia wyczesuję
nieużyteczne plewy
głęboko tkwiące
w teraźniejszości.

Złowroga cisza może
zwiastować nadchodzącą
burzę lub wyczekiwany
od dawna spokój.

Jak oddzielić wczoraj
od jutra - zwłaszcza,
gdy dzisiaj wciąż
na rozdrożu.




czarnulka1953
28. 05. 2012.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moim zdaniem to jeden z najlepszych Twoich wierszy Urszula. Starannie napisany, zwarty treściowo, bardzo interesujący. Bez żadnego lania wody, bez wypychaczy wersów. Brawo.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Nprawde warto bylo do Ciebie zajrzec. Zle wspomnienia sa jak nadbagaz, ktory sami musimy dzwigac w tej ziemskiej wedrowce. Staje sie lzejszy, gdy dostrzezemy to, co dobre i bedziemy potrafili z tego czerpac radosc. Nie jestem krytykiem literackim, ale wiersz bardzo mi bliski. W odpowiedzi polecam przeczytc Ci moj o wymienionym juz tytule "Nadbagaz"
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

przywal komus i tyle

tak to teraz ludzie robia

Moja ocena

Moja ocena:  

po ludzku ...

Ula, po ludzku ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: