Kosmate z rogami

5.0/5 | 11


Nikomu nie powiedziała
Że się boi mrocznego przedpokoju
Z zawieszonymi porożami na ścianach

W nocy kosmate je zakładały
Ganiały po pokojach
Strach wdzierał się do ciała
Niemy krzyk z ust wydobywał
Zawsze wybiegała do ogrodu
Chowając się w krzewach

Któregoś dnia
Spacerując po lesie z dziadkiem
Znalazła poroże
Podobne do tego ze ściany
Pomyślała
Kosmate jest w pobliżu
I uchwyciła się mocno ręki dziadka

W powrotnej drodze
Usłyszała całą historię o porożach
Przestała się ich bać
Gdy podczas snu kosmate przychodziły
Przeganiała je do diabła

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Też miałam swoje kosmate w dzieciństwie. Nadal czasem je mam...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: